Dane zostały wydrukowane ze strony:  
tymoteusz.com.pl  
  
  
  
  
4 15 13 LIST JÓZEFA IGNACEGO KRASZEWSKIEGO DO PANI ANNY CZOBODZIŃSKIEJ PRZYBYSŁAWSKIEJ Jestem już stary
plącze mi się ziemia pod nogami
jak cmentarny bluszcz

boję się spojrzeć w tamtą stronę
gdzie młode liście lip wędrują w stronę nieba
szeleszczą teraz jak wiersze pod palcami

za chwilę kasztany trysną kwiatem
a ciepły wiatr osuszy ubłocone ścieżki

powoli gaśnie ranna mgła
i park błyszczy w słońcu od werniksu
powietrze tak czyste że boję się oddychać

ale jakby w dali widzę Tatry
iglice w Dolinie Strążyskiej
dzięki temu zapominam o bólu i cierpieniu
braku pieniędzy
lęku że mógłbym umrzeć już za chwilę

ale ty jeszcze tu trwaj
pogodo rannych spacerów
ciszo zakłócana tylko śpiewem ptaków

być może jutro mnie odnajdziesz
tu pod drzewem
zamienionego w popiół

Romanów – Biała Podlaska 10.10.1999r.


Lech Lament 290