Dane zostały wydrukowane ze strony:  
tymoteusz.com.pl  
Lech Lament: Poezja, Teksty do piosenek, malarstwo, grafika, zdjęcia  
ul. Broniewskiego 3/12, 62-700 Turek  
Tel. 723 521 775  
Tel.  

Zbiory poezji

Zapiski czarnoksiężnika
POŻEGNANIE

Rusza orszak lecz nie ma mnie przy tobie
teraz Bóg ogarnia twoje ciało czarną wstęgą nocy
zaprasza do siebie, zwabia złotym światłem
i za chwilę staniesz przed nim, przed wiecznym obliczem

a tu noc wciąż zapada i wzmaga się łuna
podchodzą dni pod okno – niema twarzy przeszłości
mrowisko rozjątrzone szybko się rozrasta
i pochłania stragan życia, naszą przeszłość

skończyły się palmy, szum drzew kokosowych
ciepłe plaże pokryte grubą warstwą lodu
jak rozdrapać to szorstkie i zimne ściernisko
jak ocalić resztkę życia – naszą młodość

nie ma już rydwanów i lśniących pochodni
liść za liściem uchodzi przez szpary witryny
i przez otwór księżyca co zawisł nad oknem
podglądasz swoje życie – nadgryziony owoc

a z niego już tylko pestki i zmarszczona skóra
złączone ściegiem blizny – bolesny pamiętnik
odwracasz się od siebie – zaśniedziałych bram
za którymi tęskni jeszcze niespełnione życie

cud się nie wydarzy, łudziłeś się tylko
że spełnią się słowa wielkie i pieśni proroków
tymczasem z innych źródeł czerpie się dziś wodę
do innego Boga modlą się dziś skrycie

porzuć wszystkie nadzieje i słowa głębokie
ułudą są wyznania wieszczów i kazania mędrców
zapomniane groby niosą ci odpowiedź
zgasłe na nich znicze niepamięcią

za nami pobojowisko i wymarłe ptaki
beznadziejne skargi w listach od przyjaciół
a przed nami widma upiorów i sępów
którzy wymazali piękno tego świata

nie odnajdziesz światła w ich fałszywych oczach
są narzędziem epoki która nas zdradziła
idź sam przez pustynię i omijaj źródła
samo życie jest także godne ocalenia

lecz jak iść bez ciebie – bez gwiazdy polarnej
bez anioła stróża – twej kobiecej duszy
i po co cię tak wcześnie Bóg powołał
stawiając między nami zimny kamień nocy

jakich to symboli mam jeszcze doświadczyć
opuszczony przez wszystkich nie mam już nadziei
zamknięte przede mną bramy wszystkich domów
i nasz dom bez ciebie – kurhan zapomniany

patrzę jak za tobą mrok zamyka wszystko
gwiazdy rozbijają się o krawędź nocy
jutro twój nekrolog zedrze ktoś ze ściany
i wyrzuci na śmietnik wypalone znicze


Lech Lament