Dane zostały wydrukowane ze strony:  
tymoteusz.com.pl  
  
  
  
  
4 9 4 NOCNY BLUES Pierwszy bunt – opaski na głowach
boso z Jimi Hendrixem na koszulach
odprawialiśmy mszę na Blues – park

każde popołudnie kończyło się tak samo
opróżnianiem butelek i zrywaniem z nich nalepek

ucieczki na strych
pożyczane gitary
improwizowanie bluesa z fajką w zębach

żarówki malowane na czerwono
chowane za książkami jak pułapki
i dziewczyny które ulegały tylko przy muzyce

marzyliśmy o domu pełnym wygód
z łazienką i garażem
tarasem otoczonym arkadami

a po środku my
wyciągnięci leniwie na tygrysiej skórze
między radiem stereo a kolumnami
wysokimi jak gotyckie wieże

a nad nami noc mamiąca gwiazdami
i poezja ta nieuleczalnie chora kobieta
na miłość i sprawiedliwość

tej nocy nie przychodź



Lech Lament 1073