Dane zostały wydrukowane ze strony:  
tymoteusz.com.pl  
  
  
  
  
4 12 30 PLENER RZEŹBIARSKI Pamiętam szept Renaty obudzonej ze snu
brzegi jej łona porośnięte trawą
język szukający niecierpliwie owocu rozkoszy
narośli pulsującej krwią

ciemne wnętrze basenu
szumiało od deszczu
palce chwytały się nawzajem
pełne zimnych kropli
które spływały nam do ust

mokły rzeźby
zapach trocin unosił się w powietrzu
twoje oczy spełnione pełne świtu
gasły powoli w mych ramionach
tak zastała nas mgła
na początku świata
gdzie zaczyna się życie
i gasną gwiazdy

Lech Lament 249